Przymierzając się do urządzania mojego nowego mieszkania, całkiem przypadkowo spotkałam się ze specjalistką od Feng Shui, czyli pochodzącej ze starożytnych Chin koncepcji aranżacji wnętrza w taki sposób, aby rodzina żyła w nim długo i szczęśliwie. Ogrom zasad, jakie zaserwowała mi nowa znajoma nie tylko poruszył moją wyobraźnię, ale stał się inspiracją przy wyposażaniu nowego lokum.

Pominąć musiałam reguły mówiące, że okna poszczególnych pomieszczeń muszą wychodzić na konkretną stronę świata, ponieważ jest to niewykonalne w przypadku mieszkania w bloku. Jasne wnętrza z kolei okazały się czynnikiem oczywistym przy małej przestrzeni nawet bez znajomości magicznej sztuki aranżacji. Tym, co w pierwszej chwili bardzo przemówiło do mojej wyobraźni były naturalne materiały, które powinny pojawić się w standardowych przedmiotach wyposażenia.

Drewno, len, bawełna – mogę śmiało powiedzieć, że w wyobraźni czułam ich zapach i teksturę. Stanowczo odradzono mi stawianie jakichkolwiek suchych kompozycji kwiatowych, które rzekomo obrazują przemijalność życia. O wypchanych trofeach zwierzęcych nie wspomnę, ponieważ zakrawa to o barbarzyństwo. Z resztą jakoś nie wyobrażam sobie, żeby znad drzwi mojej sypialni patrzył na mnie jakiś wypchany sęp. Jeśli już mowa o alkowie, specjalistka od Feng Shui poświęciła jej bardzo dużo uwagi. Dowiedziałam się na przykład, że absolutnie złym pomysłem jest umieszczanie lustra w sypialni, ponieważ odbija ono światło księżyca i zakłóca spokojny sen. Zakazane jest też stawianie zdjęć osób zmarłych.

Można natomiast powiesić wspólne zdjęcia rodzinne, tak aby po przebudzeniu przypomnieć sobie miłe chwile ze wspólnego życia. W tym przypadku warto jednak podkreślić, że nie mogą to być zdjęcia ślubne, bo podobno szybko nudzą się męskiej części rodziny. Łóżko małżeńskie powinno natomiast posiadać jeden materac. Rozdział w tej kwestii ilustruje też brak porozumienia w życiu na jawie. I jeszcze jedna ważna kwestia – pod łóżkiem musi panować idealny porządek. W innym przypadku do rodzinnej sielanki wkradnie się bałagan. Czas zatem znaleźć nowe lokum wszystkim książkom i gazetom okupującym to miejsce!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here